czwartek, 2 lipca 2020

(Wywiad) Janek Kabaciński - Robię to co sam chciałbym czytać

No dobra, porcja szlamu od Janka Kabacińskiego już niebawem trafi do waszych rąk, ale zanim do tego dojdzie pogadałem chwilę z autorem "90s Forever 2.0". Zachęcam do lektury, bo dużo dobrego się dowiecie. Bez zbędnego przedłużania.

środa, 24 czerwca 2020

(Info patronackie) 90s Forever wkrótce ujrzy światło dzienne

Lato nas na chwile obecną nie rozpieszcza więc mamy szansę poczytać trochę więcej komiksów. I jedną z propozycji wartą rozważenia jest druga odsłona (pierwsza była wydana w niewielkim nakładzie) "90s Forever" Janka Kabacińskiego! Szalone lata dziewięćdziesiąte, szlam, akcja. Będzie się działo więc fani twórczości Łukasza Kowalczuka powinni się zainteresować tematem.  

Miło mi jednocześnie poinformować, że "Półka" objęła patronat nad tym projektem więc możecie liczyć na info, recenzję, ale też postaram się chwilę pogaworzyć z autorem. Zaglądajcie więc na "Półkę" i dopisuje na liście życzeń tą publikację. 

sobota, 13 czerwca 2020

(Recenzja) Brett Jubinville, Marcin "Xulm" Surma - Super Naukoledzy 2099

„Superhot” to polski hit gejmingowy, który swego czasu zrobił ogromną furorę na świecie, i zdobywał oceny bliskie ideału. To potwierdzenie, że nie tylko „Wiedźminem” polski rynek gier stoi. A wspominam o tym w tym miejscu nieprzypadkowo. Otóż bowiem jedna z osób odpowiedzialnych za ten niezwykły projekt, czyli Marcin „Xulm” Surma jest też współautorem komiksu „Super Naukoledzy 2099”, który to niedawno ukazał się nakładem Wydawnictwa 23 na polskim rynku. Surma odpowiadał w nim za szatę graficzną, natomiast za scenariusz odpowiedzialny jest Brett Jubinville. Wydawnictwo 23 wydając ten tytuł wykazało się z jednej strony pewnym "wizjonerstwem” z drugiej natomiast dużą dozą odwagą i ryzykiem. Dlaczego ryzykiem i czy ono się opłaciło? O tym krótko za chwilę.

niedziela, 7 czerwca 2020

(Recenzja) Szymon Kaźmierczak - Pingwin i inne opowieści

Wydawnictwo Granda nie jest typową komiksową oficyną, która swoje portfolio opiera właśnie na historiach rysunkowych. Granda wydaje również np. książki, natomiast z drugiej strony to właśnie tutaj wymyślono jedną z najciekawszych komiksowych inicjatyw w ostatnim czasie – „Bibliotekę polskiego komiksu niezależnego”. Przyklaskuję i kibicuję, aby utrzymała się ona jak najdłużej. O tym, na czym polega ta inicjatywa, opowiedzą ludzie z samej Grandy, posłużę się bowiem cytatem: „Chcemy zamieszczać autorskie ziny i różne zbiorówki w komiksowej antologii – kolejni autorzy poszperają w swoich szufladach, przejrzą najgłębsze zakamarki twardych dysków i wydobędą na światło dzienne perełki, które ukażą się w formie integralnej”. Proste, a zarazem genialne. Jest masa autorów, których tego typu publikację chętnie bym przeczytał.

piątek, 29 maja 2020

(Recenzja) Algernon Bertram Mitford - 47 Roninów

Mówisz Japonia, myślisz bushido. Mówisz bushido, myślisz 47 roninów. Myślę, że ten skrót myślowy ma dużo wspólnego z rzeczywistością i, że wielu tak właśnie kojarzy te fakty. Nic w tym jednak dziwnego, gdyż sama legenda o wojownikach, którzy chcą dokonać zemsty za śmierć swojego pana była przerabiana i opowiadana już po wielokroć. Japońska kultura i popkultura pochylała się nad tym zagadnieniem już tyle razy, że ciężko – interesując się Krajem Kwitnącej Wiśni – nie trafić na nią choćby raz. A wszystko zaczęło się tak naprawdę od książki „47 Roninów” Algernona Bertrama Mitford’a.

niedziela, 24 maja 2020

(Recenzja) Fuse, Taki Kawakami, Mitz Vah - Odrodzony jako galareta

Im dalej w las tym „Odrodzony jako galareta” coraz mocniej zapada w pamięć i staje się po prostu coraz lepszym tytułem. Czwarty i piąty tomik serii sprawia, że w wykreowany świat zagłębiamy się już na całego, a i kilka niespodzianek tutaj na nas czeka. Można więc śmiało napisać, że tytuł ten z każdą kolejną częścią staje się coraz lepszy, przechodząc jednocześnie pewną ewolucję.

niedziela, 17 maja 2020

(Recenzja +18) Napata - Opętani miłością

Od kilku lat pisząc o różnego rodzaju komiksach, miałem sytuację takie, że na jeden temat pisało mi się dużo łatwiej niż na drugi. Nigdy jednak nie spodziewałem się, że przygotowanie recenzji może być takie trudne… Nie śmiejcie się, ale postawcie się w mojej sytuacji. Jak tu rozsądnie i bez „śmichów-chichów” opowiadać o komiksie porno, bo tym w końcu jest przecież japoński hentai? Co oceniać? „Pracę” bohaterów historii? Scenariusz historii pornograficznej czy może w końcu wygląd bohaterek? Napiszę wam na wstępie jedno. Ten tekst powstawał w trudach i znoju i starałem się nadać mu atmosferę z przymrużeniem oka, jednocześnie tak, aby wywiązać się, jak najlepiej ze swojego obowiązku.


sobota, 9 maja 2020

(Wywiad) Kamil Murzyn - "Bardzo lubię pracować nad historią, ale niecierpliwie chciałbym pokazać ją na obrazku"

Od premiery "Kręgów Magii" Kamila Murzyna minęło już trochę czasu. Postanowiłem wrócić jednak do tego tematu i przeprowadzić krótką rozmowę z autorem serii, Kamilem Murzynem. Zachęcam do lektury zapisu rozmowy.

poniedziałek, 4 maja 2020

(Recenzja) Kazutaka Sasaki - Jestem Kazu

Książek o Polakach mieszkających bądź wracających z Japonii i opisujących swoje wrażenia mamy na rynku dużo - począwszy od tych napisanych przez Joannę Bator czy Marcina Bruczkowskiego a kończąc na publikacji Piotra Kraśki. Pozycje te są bardzo chętnie czytane przez Polaków, którzy dzięki nim mają szansę poznać nieco Kraj Kwitnącej Wiśni, być bliżej niego i te kilkanaście tysięcy kilometrów odległości między Polską a Japonią staje się jakby bardziej znośne. Zastanawialiście się jednak, jak to wygląda z zupełnie innej, odmiennej perspektywy? Jak naszą Ojczyznę widzą mieszkańcy „Nipponu”? Jeśli chcecie się o tym przekonać, to od jakiegoś czasu macie szansę. „Jestem Kazu” Kazutaki Sasakiego od wydawnictwa Kirin to właśnie taka nietypowa pozycja, która podsuwa przed nami możliwość spojrzenia na nas samych azjatyckimi oczami. Oczami, które na wiele spraw patrzą w sposób całkowicie odmienny niż Polak, a że i nasze kraje są całkowicie od siebie różne, to naszego bohatera czeka wiele przygód i niespodzianek.


sobota, 25 kwietnia 2020

(Recenzja) Mitsu Izumi, Cho-Heiwa Busters: Anohana – Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata

„Anohana – Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata” nie jest tytułem nowym, gdyż publikacja w Japonii miała miejsce w 2012 roku, a zatem już osiem lat temu. Od dłuższego czasu można też obejrzeć wersję animowaną na platformie Netflix. I jeśli jeszcze nie mieliście okazji oglądać, to może sobie darujcie i sięgnijcie po wersję mangową, która ukazuje się nakładem wydawnictwa Waneko. Zawsze bowiem warto wpierać rodzimych wydawców, tym bardziej, jeśli sięgają po takie perełki. A że „Anohana” perełką jest, przekona się każdy, kto po ten tytuł sięgnie. Jednocześnie uprzedzam też, że jako pierwsze obejrzałem anime – zachęcony recenzją w magazynie Kawaii – a dopiero później zauważyłem, że tytuł ten jest dostępny na krajowym rynku wydawniczym. Czy żałuję? Trochę tak, gdyż tak silne emocje towarzyszące poznawaniu tej historii można przeżyć tylko raz. Jeśli więc anime nie widzieliście, a zastanawiacie się, czy sięgnąć po mangę to z góry dodajcie jakieś oczko do poniższej oceny, gdyż wzruszenie, łzy i „pierwszy raz” z tym tytułem jeszcze przed wami.


sobota, 18 kwietnia 2020

(Recenzja) Mathieu Bablet - Shangri-La

„Shangri-La to fikcyjna kraina – z powieści Zaginiony Horyzont – w Tybecie, u stóp góry wyższej od Mount Everest zwanej Karakal. Ludzie z Shangri-La są długowieczni, szczęśliwi, żyją w harmonii i oddają się kultywowaniu mądrości. Kontakty ze światem zewnętrznym są sporadyczne, ograniczają się do sprowadzania sprzętów uznanych za potrzebne (np. urządzeń sanitarnych), a także cennych dla ducha jak np. książki czy instrumenty muzyczne. Wędrowcy, którzy przypadkiem trafili do Shangri-La, mają zakaz jej opuszczania. W kulturze masowej nazwa doliny zaczęła funkcjonować jako synonim mitycznej, orientalnej utopii” - tyle, jeśli chodzi o cytowanie Wikipedii. Wspominam o tym jednak nieprzypadkowo, gdyż odniesienia do niej w komiksie zatytułowanym właśnie „Shangri-La” muszą się, siłą rzeczy, znaleźć.


czwartek, 16 kwietnia 2020

(Recenzja) Riku Onda - Pszczoły i grom w oddali

Miałem taki chytry plan, że książkę „Pszczoły i grom w oddali” Riku Ondy przeczytam, będąc na wyprawie w Tokio. Z wylotu wyszły nici – wirusie ty już wiesz co… - więc pozostała mi „tylko” lektura najnowszej propozycji Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. I po jej zakończeniu tak sobie myślę, że już dawno nie miałem tak mieszanych i tak skrajnych uczuć towarzyszących jej zakończeniu. Od razu na wstępie ostrzeżenie – uważajcie, bo na końcu książki znajduje się łatwy do odczytania spojler. Nie zaglądajcie tam! Po lekturze książki zrozumiecie, co miałem na myśli ;)


poniedziałek, 13 kwietnia 2020

(Recenzja) Igor Wolski, Robert Sienicki, Jan Mazur, Tomasz Grządziela - Rycerz Janek i instrukcja prawidłowego składania ofiar zapomnianym bóstwom

Polscy „trykociarze” niech się spalą ze wstydu. Nadciągnął bowiem oto Rycerz Janek! I choć ciężko w wypadku komiksu wydanego przez Kulturę Gniewu mówić, że to komiks z gatunku „superhero” to i tak właśnie wiele z nich może się właśnie schować gdzieś głęboko w szafie.


czwartek, 9 kwietnia 2020

(Recenzja) Kamil Murzyn - Kręgi Magii #1 - Cienie na niebie

Pisanie recenzji tytułu, który objęło się medialnym patronatem, nie zawsze należy do czynności przyjemnych. Jak tu bowiem napisać o komiksie, który na ten przykład nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, a przecież wymagałoby potencjalnych czytelników do zakupu zachęcić prawda? Na szczęście w wypadku „Kręgów Magii” problem ten istnieje, a dlaczego dowiecie się z poniższego tekstu.







wtorek, 7 kwietnia 2020

(Wywiad) Wydawnictwo Akuma - Hentai to gatunek, którego brakuje na polskim rynku...

Całkiem niedawno, jak grom z jednego nieba, spadła na fandom informacja o nowym projekcie mangowym, nowym wydawnictwie, które dość tajemniczo – w dodatku w prima aprilis – ogłosiło, że zabiera się za wydawanie mang i to hentai! Wielu potraktowało to jako żart, dlatego sięgnąłem do źródła i poprosiłem o udzielenie kilku odpowiedzi przedstawiciela wydawnictwa. Poniżej efekt mojej dociekliwości. Przyznam szczerze, że jestem bardzo miło zaskoczony zarówno projektem, jak i otwartością rozmówcy – myślę, że ciekawość przynajmniej kilku osób zostanie za chwilę zaspokojona. Jeśli natomiast chcecie jeszcze o coś zapytać, dopiszcie w komentarzach, zbiorę to później i wyślę z kolejną prośbą – a może przedstawiciele wydawnictwa odpowiedzą od razu pod waszymi pytaniami? W każdym razie łamy „Półki” są oczywiście dla Was otwarte.


sobota, 4 kwietnia 2020

(Recenzja) Wojciech Łowicki, Jacek Przybylski - Mateczki

Na platformie Netflix pojawił się niedawno „Kler”, który miałem dzięki temu okazję obejrzeć. Nie to miejsce i nie ten czas, aby oceniać tę produkcję wpisującą się w smutną narrację o polskim Kościele, którą obserwujemy w mediach głównego nurtu, natomiast przedstawiony w nim obraz nie jest optymistyczny. Na szczęście od czasu do czasu pojawia się w (pop)kulturze produkt będący w kontrze do tych głosów, pozwalający też odzyskać wiarę w to, że nie wszystko jest stracone, że społeczeństwo pamięta o tym, jak ważna jest społeczność Kościoła i, że owszem wśród duchownych zdarzają się czarne owce, ale zdecydowanie więcej jest pozytywnych przykładów. Dla mnie takim remedium na produkcję Wojciecha Smarzowskiego był komiks „Mateczki”, który ukazał się niedawno dzięki Muzeum Historycznemu w Przasnyszu.


środa, 25 marca 2020

(Recenzja) Joanna Zaremba-Penk - Ikonografia mangi. Wpływy tradycji rodzimej i zachodnich twórców na wybranych japońskich artystów mangowych

„Ikonografia mangi. Wpływy tradycji rodzimej i zachodnich twórców na wybranych japońskich artystów mangowych” to ze wszech miar praca badawcza i naukowa. Autorka Joanna Zaremba-Penk nie tylko poddaje w wątpliwość niektóre od dawna panujące w środowisko stwierdzenia, ale też pokazuje jaki wpływ na artystów mangowych miała nie tylko rodzima, ale i europejska sztuka. Jako praca badawcza do jej recenzowania można również podejść według mnie w sposób dwojaki. Ci, którzy posiadają odpowiednią wiedzę, prowadzą własne badania, mogą krytycznie odnosić się do poszczególnych wątków i stawianych przez autorkę tez oraz ewentualnie wytykać jej braki lub chwalić za spostrzeżenia. Druga grupa, czyli ci, którzy traktują tę pozycję, jako narzędzie do zdobycia wiedzy skupią się bardziej na tym, co po lekturze z niej wynieśli, czy jest to praca napisana w przystępnej formie i w jakim stopniu przyda się ona – nazwijmy to bardzo umownie – laikowi w zdobyciu nowego doświadczenia. Poniższy tekst – a wraz z nim i osoba autora – należy do drugiej grupy, więc za chwilę pojawi się kilka zdań oceniających książkę z mojej perspektywy. Perspektywy czytelnika, który pozycją wydaną przez Kirin chciał pogłębić swoją wiedzę w dziedzinie japońskiego komiksu. Co za tym idzie, głównie do podobnych mi osób poniższy tekst jest skierowany. Zaczynajmy więc.


piątek, 20 marca 2020

(Recenzja) Akira Toriyama, Toyotarou - Dragon Ball Super #7 #8

Przy okazji recenzji poprzednich odsłon serii Dragon Ball Super pisałem o tym, że już nie mogę doczekać się kolejnych części i, że zapowiada się efektowna sieczka w czasie wielkiego turnieju. Z niecierpliwością oczekiwałem na rozwinięcie sytuacji. I oto w końcu jest! Udało mi się przeczytać dwie kolejne części, czyli odsłonę siódmą i ósmą. Jakie wrażenia? O tym poniżej.


wtorek, 17 marca 2020

(Recenzja) Wojciech Fusek, Jerzy Porębski - Lekarze w górach. Bohaterowie drugiego planu

Myśląc o lekarzach w górach pierwsze skojarzenie to TOPR, czyli służba, która przez cały rok ma dużo do zrobienia. Cisi bohaterowie, osoby, które wzbudzają powszechny podziw i szacunek, wielokrotnie ratując turystów i "turystów" z opresji. Choć najczęściej nie znamy ich z imienia i nazwiska jak tych, którzy po górach - tych najwyższych – chodzą, to z tyłu głowy gdzieś wybierając się na kolejne szczyty mamy to, że można na nich liczyć. Czy można o nich mówić, że to osoby niedocenione? Raczej nie, natomiast na pewno są to osoby, które znajdują się na drugim planie i bez których też mało która wyprawa wysokogórska miałaby szansę się udać. Nieważne więc czy mówimy o Tatrach, czy K2, warto o nich pamiętać i przede wszystkim doceniać. A już tak zupełnie po ludzku, są to też ludzie, którzy bardzo dużo widzieli, którzy wiele w górach przeżyli, a co za tym idzie mają dużo do opowiadania więc na pewno też warto ich słuchać. Stąd też z ogromną radością przyjąłem to, że wydawnictwo Agora przygotowała książkę zatytułowaną „Lekarze w górach. bohaterowie drugiego planu”, spodziewając się ciekawej i pełnej anegdot opowieści.


środa, 11 marca 2020

(Recenzja) Fabien Nury, Sylvain Valee: Katanga #3 Rozproszenie

„Rozproszenie” - taki tytuł nosi trzeci i zarazem ostatni tom komiksowej trylogii „Katanga” autorstwa Fabiena Nury'ego i Sylvaina Vallee. Ta mini seria ukazała się w Polsce nakładem Taurus Media i choć specjalnie głośno o niej nie było, to przyznać trzeba, że zyskała sobie wśród czytelników uznanie, a i recenzje były pozytywne. Dwie pierwsze odsłony tego komiksu chwaliliśmy wcześniej na łamach Paradoksu, jak zatem wypadł wielki finał?


piątek, 28 lutego 2020

(Recenzja) Piot Marecki, Tomasz TDC Cieślewicz - Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny. Narodziny gamedevu z ducha demosceny w Polsce

Obecnie, w czasach wszechobecnego pościgu o kolejne cyferki dodawane przed „K” i walki o ilość teraflopów mało kto pamięta, że nie tak znowu dawno - w szalonych latach 80-tych i 90-tych spełnieniem marzeń dzieciaków były 8bitowe komputery pokroju Atari czy Commodore. Wówczas niewielką grupę było stać na ten sprzęt, a jeśli już udawało się go zakupić, to często był to sprzęt używany. Ja sam pamiętam, że swój pierwszy komputer dostałem na komunię i był to właśnie używany Atari XS. Jaka to była radość! Oczywiście grafika w tych grach w niczym nie przypominała tego, co dostajemy dzisiaj, ale to nie przeszkadzało w czerpaniu radości z grania w Hansa Klossa czy inne ówczesne hity. Urodzeni w pierwszej połowie lat 80-tych najczęściej dziś z rozrzewnieniem wspominają tamten okres i książka „Oni migają tymi kolorami w sposób profesjonalny” jest nie tylko wycieczką i powrotem do dziecięcych lat, ale też przypomnieniem tamtego okresu. Dla ludzi, którzy go nie znają, jest to z kolei cenna lekcja tego, jak kształtował się gamedev w Polsce.


czwartek, 27 lutego 2020

(Patronat) Kręgi Magii w przedsprzedaży

Bardzo miło mi poformować, że "Półka" została jednym z patronów nowej propozycji od Ultimate Comics. Zachęcam więc do zapoznania się z informacjami na temat tego tytułu no i do składania zamówień w preorderze. Co ciekawe, komiks będzie miał dwa warianty okładek.


środa, 26 lutego 2020

(Recenzja) Kohta Hirano - Drifters #5 #6

„Drifters” od J.P.F-u to zdecydowanie nie jest tytuł dla niecierpliwych czytelników. Manga ma nieco „pecha”, jeśli chodzi o cykl wydawniczy. Pierwsza odsłona ukazała się w 2009 roku. Do tej pory doczekała się ona sześciu tomów i nadal nie jest ukończona a - dzięki Bogu - mamy już 2020 roku. Mało tego, pomiędzy ukazaniem się w Polsce czwartej i piątej odsłony minęły prawie dwa lata. Dziś na rynku dostępnych jest wszystkie sześć tomów, co jednak nie oznacza, że tytuł jest zakończony. Na wielki finał przyjdzie nam jeszcze poczekać. Jak długo? Tego nie wie nikt.


środa, 19 lutego 2020

(Foto) Final Fantasy - The ultimate Reference Guide

Wznowiłem rozgrywkę w Final fantasy I na Nesie. I kupiłem, aby sobie ułatwić. Niby poradnik ale nie do końca. Fajnie mieć w kolekcji, ale nie do końca się sprawdza. Brakuje dokładnego opisu przejścia co dla wielu pewnie zdyskwalifikuje. Mi się przyda, bo w jednym miejscu mam całą magię, bestiariusz, zbroje, bronie i mapę. Jakoś wyjątkowo jest to potrzebne przy tym wygórowanym poziomie trudności w zdobywaniu expa i gili.


poniedziałek, 17 lutego 2020

(Recenzja) Jacek Żakowski, Leszek Cichy, Jacek Żakowski - Rozmowy o Evereście

Dokładnie dzisiaj wypada rocznica pierwszego zimowego wejścia na „dach świata”, na owiany legendą Mount Everest. I choć po tych 40-latach wspinaczka na Everest przypomina bardziej wysokogórski trekking z korkami na szlaku w tle (drugi Giewont?) to wówczas Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki dokonali czegoś niewiarygodnego. Dokonali rzeczy, która przekraczała granice i wszelkie bariery. Polacy pokazali, że się da – byli pionierami! Do dzisiaj nagranie ze szczytu przyprawia o ciarki, gdy się go słucha. Tuż po tym wejściu, na głównych bohaterów tej wyprawy spadła swego rodzaju sława i mnóstwo spotkań oraz wywiadów. Wszystkie one są jednak niczym wobec rozmowy – stawiającego wówczas pierwsze kroki w dziennikarstwie – Jacka Żakowskiego z Wielickim i Cichym. Ponad trzydziestogodzinny wywiad został utrwalony na taśmie, a następnie wydany w formie książkowej. W 40 rocznicę pierwszego wejścia, Wydawnictwo Agora prezentuje nowe wydanie tej kultowej pozycji.


piątek, 14 lutego 2020

(Recenzja) Milo Manara, Silverio Pisu - Małpi Król

Zastanawialiście się kiedyś, co może łączyć Milo Manarę z Akirą Toriyamą? Jeśli tak to już podpowiadam. Kojarzycie taką postać jak Sun Wukong? A może Małpiego Króla? To bohater prastarej chińskiej legendy spisanej przez Wu Ch’eng-ena. Zapytacie, co ma to wspólnego z Toriyamą i Manarą? Ano to, że obydwaj sięgnęli (ten drugi wraz z Silverio Pisu) do niej, opowiadając swoje wersje tych historii lub wzorując się na nich. I tak powstały dwa komiksy „Małpi Król” Manary oraz… „Dragon Ball” Japończyka. Tak, to właśnie na chińskiej legendzie wzorowana była pierwsza seria kultowego japońskiego shounena. Nie o tym jednak dzisiaj, a o produkcji włoskiego duetu.



piątek, 7 lutego 2020

(Recenzja) Elisabeth Revol - Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat

W styczniu minęły dwa lata od śmierci Tomasza Mackiewicza po zdobyciu swojego „złotego Grala” - po wejściu na Nanga Parbat. Tragedia, jaka się wówczas wydarzyła, była szeroko komentowana, baa była ona na żywo śledzona za pośrednictwem mediów. Ofiary tej tragicznej zimowej wyprawy były tak naprawdę dwie. „Czapkins” był jedną z nich, a drugą była jego partnerka górska Elisabeth Revol. Mackiewicz pozostał na zawsze na swojej ukochanej górze, a Francuska musiała mierzyć się z oskarżeniami, wyrzutami sumienia i smutkiem po śmierci swojego przyjaciela. Zarówno dramat Mackiewicza, jak i brawurowa akcja Polaków, którzy spod K2 wyruszyli na pomoc dwójce będącej w opałach, na stałe wpisała się już w historię światowego himalaizmu. Dziś, po tych dwóch latach Revol na nowo przywraca o nich pamięć, za sprawą polskiego wydania książki „Przeżyć. Moja tragedia na Nanga Parbat”. Zasiadając do lektury „spowiedzi” himalaistki, spodziewałem się, że będzie to lektura emocjonalna, ale nawet będąc na to przygotowanym skala emocji i dramaturgii może zaskoczyć.


środa, 5 lutego 2020

(Recenzja) Fuse, Mitz Vah - Odrodzony jako galareta #2 #3

„Odrodzony jako galareta” to jedna z bardziej niestandardowych propozycji w portfolio J.P.F. Mam za sobą przeczytane trzy tomy i tak naprawdę w dalszym ciągu nie wiem, jak ją oceniać. To chyba dobrze, gdyż cały czas ciągnie do tego, aby poznawać dalszy rozwój wydarzeń.


piątek, 31 stycznia 2020

(Recenzja) Stefan Petrucha - Spider-Man Wiecznie młody

Marvelowskie superprodukcje podbijające Hollywood pokazały, że komiksowe historie świetnie sprawdzają się na wielkim ekranie. W ostatnich latach mamy ich zatrzęsienie, aż można poczuć przesyt. Z „trykociarzami” w książkach sprawa wygląda nieco inaczej. Mieliśmy na krajowym rynku wydawniczym kilka przykładów tego typu publikacji – vide „Batman” Craiga Shawa Gardnera – ale nie ma tego tyle, co nie przymierzając publikacji z cyklu „Star Wars". Jakiś czas temu na rynku ukazała się jedna z nielicznych, czyli „Spider-Man Wiecznie młody” autorstwa Stefana Petrucha. Przyznam, że początkowo podchodziłem z ogromną rezerwą do pomysłu i nawet nie zwracałem na nią większej uwagi. Jednak ostatnio będąc w Empiku, rzuciła mi się w oczy na stoliku z wyprzedażą 50%, więc postanowiłem skorzystać i wydać te 19,99zł. Czy było warto?


czwartek, 30 stycznia 2020

(Recenzja) Zvyrke - Urna - Urywki Roadkilla na akty

Pamiętacie „Roadkill” Zvyrke? Całkiem przyjemny komiks do czytania, który ukazał się w ubiegłym roku, doczekał się ostatnio dość nietypowej kontynuacji w postaci zeszytu „URNA – Urywki Roadkilla na akty”. Trzeba przyznać, że autorka miała wyobraźnię i pomysł, a także umie wykorzystywać stworzone przez siebie rzeczy w pełni – nic się nie zmarnuje.


środa, 29 stycznia 2020

(Recenzja) Tomasz Kontny, Grzegorz Pawlak, Piotr Nowacki

Bardzo doceniam i szanuje autorów, którzy umieją przełamywać schematy, podchodzić do tematu niekonwencjonalnie i podejmują ryzyko. I choć nie zawsze to ryzyko musi się opłacić, nie zawsze każdemu, przypadnie do gustu efekt, to samo podejście do sprawy pochwalam. I właśnie tak jest w wypadku piątego już zeszytu serii „Wydział 7” zatytułowanego „Dobranocka”. Autorzy podeszli do tej odsłony w sposób niekonwencjonalny i zaskakujący i choć całość nie do końca się obroniła, to jednak był to powiew świeżości w tej serii. Na początku małe ostrzeżenie – w tekście może się znaleźć kilka drobnych spoilerów.


wtorek, 21 stycznia 2020

(Recenzja) Łukasz Wnuczek - Plemię Sów #2

Dość ciekawa historia związana jest z serią „Plemię Sów” autorstwa Łukasza Wnuczka. Otóż bowiem komiks ten, mimo że jego autorem jest Polak, wydany został najpierw za naszą zachodnią granicą, a następnie dopiero za pośrednictwem Timof Comics dotarł do kraju nad Wisłą. Mało tego, to właśnie poza ojczyzną autora komiks ten znany jest w kolorze, które utracił, trafiając do Polski. Ot taki paradoks. Kto uczestniczył w spotkaniu z Wnuczkiem podczas ostatniego MFKiG, które miałem przyjemność prowadzić, to widział, że historia sporo traci, jeśli jest pozbawiona pełnej palety barw, bo te są naprawdę dobrze wykorzystane. Jednocześnie też uczestnicy i słuchacze tamtej rozmowy z autorem wiedzą też, że Wnuczek ma sporo pomysłów na kontynuację, więc dwa pierwsze zeszyty to nie jest koniec tego, co ma on nam do zaprezentowania. Kończąc ten przydługi nieco wstęp, chciałem podkreślić wdzięczność, ale i podziw dla Timofa, że daje szansę pojawienia się tego typu prac autorów w naszym kraju. Należą się brawa.


piątek, 17 stycznia 2020

(Recenzja) Daniel Odija, Wojciech Stefaniec - Rita

W pewnym momencie wydawało się, że wspólny projekt Daniela Odiji i Wojciecha Stefańca padnie ofiarą zamknięcia przez Wojciecha Szota Wydawnictwa Komiksowego. Na szczęście tak się nie stało i po tym, jak pierwsza odsłona tej intrygującej serii ukazała się w nieistniejącym już wydawnictwie, druga ukazała się dzięki innemu graczowi, a mianowicie Timof Comics. Przeprowadzka do Timofa powinna zagwarantować fanom, że w Polsce ukaże się całość tej tetralogii.


czwartek, 2 stycznia 2020

(Recenzja) Michał Konarski, Hubert Ronek: Wojenna odyseja Antka Srebrnego” tom 10: „Przemarsz przez piekło 1944 r.

Co prawda Antek Srebrny zakończył już swoją wojenną odyseję, przeszedł przez fronty drugiej wojny światowej, walczył z komunistycznym okupantem i w końcu przeżył, ale nie oznacza to końca przygód. Seria została przyjęta na tyle dobrze, a sprzedaż była na tak dobrym poziomie, że wydawca IPN wraz z autorami postanowił pociągnąć temat dalej. W ten oto sposób powstała kontynuacja, co ciekawe skupiająca się na losach najbliższej rodziny walecznego i sympatycznego młodzieńca. Pomysł na kontynuację prosty, a zarazem genialny w swojej prostocie, gdyż daje ogromne pole do popisu dla autorów, którzy mogą ciągnąć ten temat jeszcze przez wiele odcinków.