poniedziałek, 25 października 2021

(Konkurs) "Bler - Generator" czerni do wygrania!

Kurz po premierze nowego „Blera” już opadł, można zaproponować szybki konkurs. Dzięki uprzejmości Rafał Szłapy, mam dla was dwa egzemplarze „Generatora Czerni”. Konkurs potrwa do piątku do 20:00, ogłoszenie wyników w sobotę. Proszę o przesyłanie odpowiedzi za pośrednictwem prywatnych wiadomości lub wiadomości e-mail. Spośród prawidłowych zgłoszeń, wylosowane zostaną dwa, nagrodzone komiksem. 

czwartek, 21 października 2021

Z wizytą w Fukushimie - recenzja mangi Reaktor 1F

11 marca 2011 roku na stałe zapisał się w historii nie tylko Japonii, ale i świata. Tego to bowiem dnia doszło do awarii reaktora jądrowego w Elektrowni Atomowej w Fukushimie. Ta była bezpośrednio spowodowana trzęsieniem ziemi w rejonie Honsiu, którego następstwem była z kolei fala tsunami na niespotykaną wcześniej skalę, która przewinęła się przez Japonię. Woda zalewająca elektrownię doprowadziła do wybuchów w reaktorach, a tym samym przedostanie się do atmosfery trujących substancji. Jak się miało okazać wkrótce, pomimo całego tragizmu sytuacji, ta mogła wyglądać zdecydowanie gorzej i praktycznie tylko cudowi zawdzięczamy, że nie doszło do kataklizmu mogącemu zagrozić całej Japonii. Tak czy inaczej, jednak ta po dziś dzień nie uporała się z tą całą sytuacją. Mieszkańcy pochodzący z rejonów Fukushimy, którzy musieli opuścić swoje domy, nadal są stygmatyzowani, środowisko naturalne poniosło niepowetowaną stratę. Nie wspominając już o ofiarach śmiertelnych tych, którzy zachorowali lub zachorują na skutek wystawienia na promieniowanie czy nie pisząc o stratach finansowych, zniszczonych i opuszczonych domach i dobytku. 11 marca 2011 r. to bez wątpienia jedna z czarnych kart historii Japonii, która jak zawsze stara się w takich wypadkach po prostu podnieść z kolan.

czwartek, 14 października 2021

(Recenzja) Rafał Szłapa - Bler: Generator czerni

Jeśli „Bler – Generator czerni” powstawał rzeczywiście w takim terminie, o jakim autor mówił podczas spotkania w czasie MFKiG to „wielki szacun”. Nie martw się Rafał, nie zdradzę tajemnicy – w końcu spotkanie nie było nagrywane przez Jarka Ejsymonta, więc masz szczęście. Od krótkiego żartu zrozumiałego dla obecnych na spotkaniu z Rafałem Szłapą zacząłem, natomiast czas przejść już do samego komiksu.

wtorek, 12 października 2021

(Recenzja) Natsuko Imamura - Kobieta w Fioletowej Spódnicy"

Lektura „Kobiety w Fioletowej Spódnicy” jest jak cios obuchem w głowę. Czytasz, czytasz, czytasz, a na końcu zostajesz z poczuciem zagubienia i zastanawiasz się co, tu się właśnie stało. Japońscy autorzy często korzystają w swojej twórczości z niedopowiedzeń, często zostawiają czytelnika z osobistym wyciągnięciem wniosków, z tym, aby to oni według własnej interpretacji zakończyli daną historię. Podobnie jest w wypadku książki Natsuko Imamury. Od samego początku jesteśmy wrzuceni w wir wydarzeń, śledzimy je i przeżywamy, a na końcu czeka nas…zaskoczenie.


środa, 6 października 2021

(Recenzja) Keisuke Matsuoka - Detektyw Sasaki

„Detektyw Sasaki” to jedna z najnowszych propozycji wydawnictwa Waneko, które co rusz raczy nas kolejnymi jednotomowymi smakołykami dla starszych czytelników. Tym razem mamy do czynienia z rasowym thrillerem, za który odpowiadają Keisuke Matsuoka w roli scenarzysty i Hiro Kiyohara w roli rysownika. Czy jednak tytuł ten spełnia oczekiwania i czy można go stawiać na równi z innymi przedstawicielami - nie tylko komiksowego medium – gatunku? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w kilku zdaniach poniżej.

piątek, 1 października 2021

(Recenzja) Dragon Ball czy Alita? Recenzja czwartego i piątego tomu serii "Last Order"

Oj dużo się wydarzyło na przestrzeni dwóch najnowszych tomów w uniwersum Ality. A jak to były różnorodne przygody, najlepiej stwierdzić czytając czwarty i piąty od razu jeden po drugim. Wówczas najłatwiej jest dostrzec tę ogromną różnorodność tej mangi i tej serii. Yukito Kishiro daje w tych odcinkach niezły popis, z czego my czytelnicy możemy się tylko cieszyć.

środa, 15 września 2021

(Recenzja) O japońskich zabawkach słów kilka - recenzja książki Tradycyjne zabawki japońskie

Bez zbędnego patosu i słodzenia, ale napisać, że Adrianna Wosińska zrobiła dla popularyzacji Japonii w naszym kraju tak dużo, jak mało kto, to jakby nie napisać nic. Redaktor naczelna magazynu „Torii”, założycielka Wydawnictwa Kirin, autorka książek o szeroko rozumianej Japonii. Idę o zakład, że każdy, kto w Polsce, choć pobieżnie interesuje się Krajem Wschodzącego Słońca, miał pośrednio z pracą Adrianny Wosińskiej do czynienia. Czemu o tym wspominam? Ano dlatego, że ostatnio miałem przyjemność zapoznać się z jedną z publikacji autorki. Publikacją tyle nietypową, że traktującą o…japońskich tradycyjnych zabawkach. Temat pewnie może się wydawać niszowy, a jak do tego dodam, że publikacja ta to prawdziwe liczące sobie ponad 500 stron tomiszcze, to chyba sami stwierdzicie, że nie jest to rzecz spotykana bardzo często. Jeśli natomiast zastanawiacie się, czy o zabawkach i to tradycyjnych, a nie żadnych modnych obecnie produktach, można napisać tak dużo i to jeszcze napisać tak, aby czytelnika zaciekawić, a nie zanudzić to zachęcam do dalszej lektury tekstu. Postaram się na to pytanie odpowiedzieć.

wtorek, 14 września 2021

(Krótko) ACAB, czyli bezkompromisowość w zinowym wydaniu

Brakuje mi na rynku magazynów komiksowych, w których można poczytać dobrą publicystykę czy wywiady. Owszem jest „AKT”, był „KiM”, ale to nadal nie jest to, czego oczekuję, tzn. jest tego za mało. Dlatego z chęcią rzuciłem się na zin Łukasza Mazura „ACAB”, który ma już dwa numery. Tak sobie myślę, że cholera Łukasz „zabrał” mój pomysł, gdyż od kilku lat planuje sobie, że wspaniale byłoby coś takiego wydawać na papierze. Dlatego też cieszę się, że taki zin się ukazuje, bo Łukasz jest gwarantem profesjonalizmu (wystarczy zobaczyć na stopkę, jakie osoby są odpowiedzialne za skład) i ciekawej treści. Zazdro, że to Mazur wydaje taki zin, ale cieszę się, że jako czytelnik mogę go czytać.

To, co można na pewno o tym krótkim zinie napisać to po pierwsze to, że jest profesjonalny, po drugie to, że jest interesujący, a po trzecie, że jest odważny. Przykład? Ano właśnie drugi numer „ACAB”. Mazur rozmawia z Robertem Sienickim, którego znamy choćby ze „Sklepiku z Robotami”. Znany rysownik udziela się też jako scenarzysta, a tymczasem Mazur rozmawia z nim o…liternictwie i składzie komiksu, którym Sienicki również się zajmuje. I takie świeże podejście do tematu sprawia, że wywiad rzeczywiście sporo wnosi, bo można się z niego dowiedzieć czegoś nowego bez powielania schematów. Druga rzecz, jakiś czas temu przez polski komiksowy Internet przewinęła się gównoburza o „Złote Kurczaki” i udostępnianie komiksów dla jury. Mazur – osobiście zaangażowany w sprawę – wraca do tematu, podejmując się polemiki na ten de facto nieco kontrowersyjny temat, wywlekając na światło dzienne pewną hipokryzję środowiska. Owszem nazwiska tu nie padają, ale pewien obraz tego, czym była ta afera, możemy zauważyć. Zresztą ta bezkompromisowość była już widoczna przy pierwszym numerze, kiedy to oberwało się Grzegorzowi Rosińskiemu czy całemu środowisku komiksowemu. Ważne jest przy tym to, że Mazur nie przekracza cienkiej linii między porządną publicystyką i krytyką a żerowaniem na najniższych instynktach tanim szokowaniem. Czytając tego typu tekst w wykonaniu Mazura, nie odczuwamy, że chce zabawić się naszym kosztem czy – nie lubię tego określenia zhejtować wszystkich dla zasady. Jak więc widać jest naprawdę oryginalnie i odważnie. Dodatkowo jest też pełna profeska, gdyż wygląd zina jest naprawdę na przyzwoitym poziomie, którego nie powstydziłyby się „profesjonalne” wydawnictwa.

Aż żałuję, że Łukasz udostępnia ten magazyn za darmo, gdyż jest to tak dobra rzecz, że należy mu się za to hajs. Mój już ma, wy też kupujcie, bo naprawdę warto. Zajebista inicjatywa, która tym bardziej mobilizuje mnie, aby kiedyś coś takie zrobić.

poniedziałek, 13 września 2021

(Relacja) Rumia Com Con 4 za nami!

Rumia Comic Con 4 za nami! Zbierałem się od kilku lat i w końcu się udało. Cóż, warto było to na pewno. Siedząc sobie na prelekcjach, wpadła mi do głowy jedna myśl – bardzo mi tego brakowało. Brakowało mi komiksowych Festiwali, zakupów na żywo, spotkań z autorami, w końcu możliwości podejścia, przywitania się, zamienienia kilku słów ze znajomymi czy właśnie arty, którzy na miejscu robili wrysy i podpisywali komiksy. Człowiek jest coraz starszy, ale nadal go to bawi, jest odskocznią od codzienności i problemów, które każdy z nas ma. Dlatego na początku podziękowania dla Łukasza Kowalczuka i biblioteki Stacja Kultura w Rumi (swoją drogą naprawdę fanatyczne miejsce!) za organizację RCC4. Tyle tytułem wstępu, a teraz po kolei kilka spisanych prawie na gorąco wrażeń.

środa, 8 września 2021

(Recenzja) Kentaro Yabuki - Darling in the FRANXX tom 1 i 2

Lubicie Neon Genesis Evangelion? Tak? To musicie wiedzieć, że „Darling in the FranXX” nie ma z tą kultową serią wiele wspólnego. To oczywiście tak półżartem, gdyż pewnie wspominki o „NGE” przy okazji recenzowania „Darling…” będą się pojawiać. Dlaczego? Ano dlatego, że w mandze Kentarou Yabuki (rysunek) i Code:000 (scenariusz) również dzieci zasiadają za sterami mechów, by ratować świat. Podobieństwa jednak na tym się kończą, o czym się przekonacie, czytając poniższy tekst, ale głównie samą mangę, która od całkiem niedawna ukazuje się w Polsce dzięki Waneko.