piątek, 29 maja 2020

(Recenzja) Algernon Bertram Mitford - 47 Roninów

Mówisz Japonia, myślisz bushido. Mówisz bushido, myślisz 47 roninów. Myślę, że ten skrót myślowy ma dużo wspólnego z rzeczywistością i, że wielu tak właśnie kojarzy te fakty. Nic w tym jednak dziwnego, gdyż sama legenda o wojownikach, którzy chcą dokonać zemsty za śmierć swojego pana była przerabiana i opowiadana już po wielokroć. Japońska kultura i popkultura pochylała się nad tym zagadnieniem już tyle razy, że ciężko – interesując się Krajem Kwitnącej Wiśni – nie trafić na nią choćby raz. A wszystko zaczęło się tak naprawdę od książki „47 Roninów” Algernona Bertrama Mitford’a.

niedziela, 24 maja 2020

(Recenzja) Fuse, Taki Kawakami, Mitz Vah - Odrodzony jako galareta

Im dalej w las tym „Odrodzony jako galareta” coraz mocniej zapada w pamięć i staje się po prostu coraz lepszym tytułem. Czwarty i piąty tomik serii sprawia, że w wykreowany świat zagłębiamy się już na całego, a i kilka niespodzianek tutaj na nas czeka. Można więc śmiało napisać, że tytuł ten z każdą kolejną częścią staje się coraz lepszy, przechodząc jednocześnie pewną ewolucję.

niedziela, 17 maja 2020

(Recenzja +18) Napata - Opętani miłością

Od kilku lat pisząc o różnego rodzaju komiksach, miałem sytuację takie, że na jeden temat pisało mi się dużo łatwiej niż na drugi. Nigdy jednak nie spodziewałem się, że przygotowanie recenzji może być takie trudne… Nie śmiejcie się, ale postawcie się w mojej sytuacji. Jak tu rozsądnie i bez „śmichów-chichów” opowiadać o komiksie porno, bo tym w końcu jest przecież japoński hentai? Co oceniać? „Pracę” bohaterów historii? Scenariusz historii pornograficznej czy może w końcu wygląd bohaterek? Napiszę wam na wstępie jedno. Ten tekst powstawał w trudach i znoju i starałem się nadać mu atmosferę z przymrużeniem oka, jednocześnie tak, aby wywiązać się, jak najlepiej ze swojego obowiązku.


sobota, 9 maja 2020

(Wywiad) Kamil Murzyn - "Bardzo lubię pracować nad historią, ale niecierpliwie chciałbym pokazać ją na obrazku"

Od premiery "Kręgów Magii" Kamila Murzyna minęło już trochę czasu. Postanowiłem wrócić jednak do tego tematu i przeprowadzić krótką rozmowę z autorem serii, Kamilem Murzynem. Zachęcam do lektury zapisu rozmowy.

poniedziałek, 4 maja 2020

(Recenzja) Kazutaka Sasaki - Jestem Kazu

Książek o Polakach mieszkających bądź wracających z Japonii i opisujących swoje wrażenia mamy na rynku dużo - począwszy od tych napisanych przez Joannę Bator czy Marcina Bruczkowskiego a kończąc na publikacji Piotra Kraśki. Pozycje te są bardzo chętnie czytane przez Polaków, którzy dzięki nim mają szansę poznać nieco Kraj Kwitnącej Wiśni, być bliżej niego i te kilkanaście tysięcy kilometrów odległości między Polską a Japonią staje się jakby bardziej znośne. Zastanawialiście się jednak, jak to wygląda z zupełnie innej, odmiennej perspektywy? Jak naszą Ojczyznę widzą mieszkańcy „Nipponu”? Jeśli chcecie się o tym przekonać, to od jakiegoś czasu macie szansę. „Jestem Kazu” Kazutaki Sasakiego od wydawnictwa Kirin to właśnie taka nietypowa pozycja, która podsuwa przed nami możliwość spojrzenia na nas samych azjatyckimi oczami. Oczami, które na wiele spraw patrzą w sposób całkowicie odmienny niż Polak, a że i nasze kraje są całkowicie od siebie różne, to naszego bohatera czeka wiele przygód i niespodzianek.


sobota, 25 kwietnia 2020

(Recenzja) Mitsu Izumi, Cho-Heiwa Busters: Anohana – Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata

„Anohana – Kwiat, który widzieliśmy tamtego lata” nie jest tytułem nowym, gdyż publikacja w Japonii miała miejsce w 2012 roku, a zatem już osiem lat temu. Od dłuższego czasu można też obejrzeć wersję animowaną na platformie Netflix. I jeśli jeszcze nie mieliście okazji oglądać, to może sobie darujcie i sięgnijcie po wersję mangową, która ukazuje się nakładem wydawnictwa Waneko. Zawsze bowiem warto wpierać rodzimych wydawców, tym bardziej, jeśli sięgają po takie perełki. A że „Anohana” perełką jest, przekona się każdy, kto po ten tytuł sięgnie. Jednocześnie uprzedzam też, że jako pierwsze obejrzałem anime – zachęcony recenzją w magazynie Kawaii – a dopiero później zauważyłem, że tytuł ten jest dostępny na krajowym rynku wydawniczym. Czy żałuję? Trochę tak, gdyż tak silne emocje towarzyszące poznawaniu tej historii można przeżyć tylko raz. Jeśli więc anime nie widzieliście, a zastanawiacie się, czy sięgnąć po mangę to z góry dodajcie jakieś oczko do poniższej oceny, gdyż wzruszenie, łzy i „pierwszy raz” z tym tytułem jeszcze przed wami.


sobota, 18 kwietnia 2020

(Recenzja) Mathieu Bablet - Shangri-La

„Shangri-La to fikcyjna kraina – z powieści Zaginiony Horyzont – w Tybecie, u stóp góry wyższej od Mount Everest zwanej Karakal. Ludzie z Shangri-La są długowieczni, szczęśliwi, żyją w harmonii i oddają się kultywowaniu mądrości. Kontakty ze światem zewnętrznym są sporadyczne, ograniczają się do sprowadzania sprzętów uznanych za potrzebne (np. urządzeń sanitarnych), a także cennych dla ducha jak np. książki czy instrumenty muzyczne. Wędrowcy, którzy przypadkiem trafili do Shangri-La, mają zakaz jej opuszczania. W kulturze masowej nazwa doliny zaczęła funkcjonować jako synonim mitycznej, orientalnej utopii” - tyle, jeśli chodzi o cytowanie Wikipedii. Wspominam o tym jednak nieprzypadkowo, gdyż odniesienia do niej w komiksie zatytułowanym właśnie „Shangri-La” muszą się, siłą rzeczy, znaleźć.


czwartek, 16 kwietnia 2020

(Recenzja) Riku Onda - Pszczoły i grom w oddali

Miałem taki chytry plan, że książkę „Pszczoły i grom w oddali” Riku Ondy przeczytam, będąc na wyprawie w Tokio. Z wylotu wyszły nici – wirusie ty już wiesz co… - więc pozostała mi „tylko” lektura najnowszej propozycji Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego. I po jej zakończeniu tak sobie myślę, że już dawno nie miałem tak mieszanych i tak skrajnych uczuć towarzyszących jej zakończeniu. Od razu na wstępie ostrzeżenie – uważajcie, bo na końcu książki znajduje się łatwy do odczytania spojler. Nie zaglądajcie tam! Po lekturze książki zrozumiecie, co miałem na myśli ;)


poniedziałek, 13 kwietnia 2020

(Recenzja) Igor Wolski, Robert Sienicki, Jan Mazur, Tomasz Grządziela - Rycerz Janek i instrukcja prawidłowego składania ofiar zapomnianym bóstwom

Polscy „trykociarze” niech się spalą ze wstydu. Nadciągnął bowiem oto Rycerz Janek! I choć ciężko w wypadku komiksu wydanego przez Kulturę Gniewu mówić, że to komiks z gatunku „superhero” to i tak właśnie wiele z nich może się właśnie schować gdzieś głęboko w szafie.


czwartek, 9 kwietnia 2020

(Recenzja) Kamil Murzyn - Kręgi Magii #1 - Cienie na niebie

Pisanie recenzji tytułu, który objęło się medialnym patronatem, nie zawsze należy do czynności przyjemnych. Jak tu bowiem napisać o komiksie, który na ten przykład nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań, a przecież wymagałoby potencjalnych czytelników do zakupu zachęcić prawda? Na szczęście w wypadku „Kręgów Magii” problem ten istnieje, a dlaczego dowiecie się z poniższego tekstu.