sobota, 31 maja 2014

(Recenzja) Severed: Pożeracz marzeń

Połączenie amerykańskiego scenariusza Scotta Snydera i Scotta Tufta oraz węgierskich rysunków Attily Futakiego, dały prawdziwą mieszankę wybuchową w postaci komiksu grozy, zatytułowanego Severed. Pożeracz marzeń. Powiem wam jedno. Następnym razem, gdy zaczniecie o czymś marzyć zastanówcie się czy warto...








Stany Zjednoczone lata 50-te. Do domu, w którym toczy się normalne, spokojne życie wkracza nagle strach. A wszystko za sprawą jednego zdjęcia, które pewien nieznajomy przekazuje jednorękiemu staruszkowi. Fotografia ta wzbudza w nim na nowo najgorsze koszmary, które były jego udziałem, a o których nie mówił do tej pory nikomu. Nawet swojej żonie. Nie wszystko da się bowiem opowiedzieć, są rzeczy tak straszne, że woli się zostawić je tylko dla siebie. Nie wszystko też da się przemilczeć, ale wtedy lepiej jest skłamać. Nasz dzielny staruszek tak własnie zrobił, opowiadając o utracie ręki. Historia o tym, że stracił ją na wojnie jest zwykłą bajką, gdyż tak naprawdę przytrafiło się mu coś o wiele gorszego...spotkał na swojej drodze "Pożeracza marzeń".

Jamestown rok 1916, dwunastoletni Jack Garron wprowadza w życie plan ucieczki z domu. Z domu, gdzie opiekuje się nim kochająca matka. Dla niego to jednak za mało, Jackowi zamarzyło się poznanie swojego prawdziwego ojca, który porzucił go zaraz po jego przyjściu na świat. Decyzja ta będzie miała katastrofalne skutki dla dalszych jego losów, a każda kolejna chwila zbliży go do spotkania potwora w najczystszej postaci. Potworem tym jest niejaki Alan Fischer, a zasadniczo to człowiek ukrywający się pod tym nazwiskiem. Człowiek, którego celem życia jest pozbawianie ludzi nie tylko marzeń, ale poszczególnych fragmentów ciała. Taki nieco komiksowy odpowiednik Hannibala Lectera.

Kiedy Jack wraz z towarzyszką swojej podróży trafią w końcu na Alana nic już nie będzie takie jak wcześniej, a ich życie będzie bezustannie zagrożone. Nie tylko zresztą ich. Dotyczy to również i innych, którzy przypadkowo staną na drodze naszej trójki bohaterów.


Severed to komiks grozy w najczystszej postaci. Jest to jednak również komiks drogi, w którym obserwujemy podróż Jacka, który pragnie spełnić swoje największe marzenie. Pragnie spotkać swojego ojca muzyka i wraz z nim grać koncerty na amerykańskich scenach. Po drodze spotyka Samanthe, którą z jednej strony bardzo lubi, a z drugiej nie ufa na tyle, aby wziąć na poważnie jej ostrzeżenia dotyczące morderczego starca.

Jeden z najnowszych komiksów Muchy jest świetnym przykładem horroru, w którym nie trzeba przesadnie epatować krwią i brutalnością (choć i tego w Severed nie brakuje), aby nastraszyć czytelnika. Klimat i napięcie budowane jest stopniowo, a sceny grozy ukazywane są na przemian ze spokojnymi fragmentami To sprawia, że emocje u czytelnika przypominają sinusoidę. Dla mnie osobiście scenariusz był dość zaskakujący i choć kwestia tego kto morduje jest znana od początku, to już sam finał historii jest intrygujący. Również finałowa batalia Jacka i Alana, tocząca się w mroku piwnicy przyprawić może o gęsią skórkę na ciele. Owszem komiks ten nie ustrzegł się kilku naciąganych momentów, które są zresztą wszechobecne w horrorach. Niektóre sceny ciężko jest racjonalnie wyjaśnić, ale pamiętać trzeba, że historia ta ma w pewnym sensie bawić i nie wszystko musi być w stu procentach realne. Jeśli nie będziemy się nad tymi błahostkami przesadnie skupiać, to dostarczy on nam świetnej rozrywki.


Niezwykłą zaletą komiksu są rysunki. Super realistyczne obrazy Węgra mają ogromny wpływ na klimat opowieści. Każda z postaci jest różnorodna i zupełnie inna od pozostałych. Dodatkowo jeszcze możemy obserwować smaczki jak przemiana Alana ze staruszka w potwora, którą widzimy szczególnie wyraźnie na jego twarzy czy Samanthę, która przez długi czas jest Samem, a my dajemy się wraz z bohaterem komiksu nabrać. Severed jak to horror ma też w sobie dawkę przemocy i tutaj Futaki również spełnia się wybornie. Zdobywca nagrody dla najlepszego rysownika im. Erno Zorada pokazuje, że obdarzony jest niewątpliwym talentem. Pozbawiony ręki Jack robi kolosalne wrażenie ze względu na realistyczny obraz, który u mniej odpornych czytelników może wywołać odrazę. Oprawa graficzna tego tytułu jest dopracowana w najmniejszych szczególe, tworząc obraz naprawdę genialny, który w moim prywatnym rankingu znajduje się bardzo wysoko. Jedyny zarzut jaki mógłbym ewentualnie wysnuć w kierunku rysunków Węgra jest taki, że twarze bohaterów nie przypominają nastolatków, a raczej dojrzałą już młodzież. Według mnie są nieco za poważne jak na swój wiek. Druga sprawa to nieco za ciemne kolory w końcowych fragmentach komiksu, co przekłada się na zmniejszoną ich czytelność.Tutaj jednak wina leży raczej po stronie osoby odpowiedzialnej za ich nakładanie.

Jeśli chodzi o jakość wydania to bardzo przystępna cena (szczególnie w promocjach) za komiks w twardej oprawie z dobrej jakości papierem, (który jest już obecnie standardem) zachęca do zakupu. Dodatkowo na końcu tomu znajdziemy nieco dodatków takich jak okładki poszczególnych zeszytów (Severed od Muchy to wydanie zbiorcze mini-serii wydanej pod tym samym tytułem), szkicownik czy fotografie, które posłużyły autorowi do oddania klimatu ówczesnych lat. Przyznać zresztą trzeba, że to udało mu się wyśmienicie. Dodatkowo jeszcze na samym początku otrzymujemy wstęp napisany przez Jeffa Lemire. Niestety wydanie to nie jest idealne, bowiem zarówno u mnie jak i u wielu innych czytelników pojawił się mały problem z okładką, a mianowicie w kilku miejscach, jakby odklejała się od niej folia, tworząc brzydko wyglądający pęcherz powietrza. Mam tylko nadzieję, że nie będzie się on wraz z upływem czasu powiększał.


PodsumowującSevered jest naprawdę dobrym komiksem grozy, który powinien zaciekawić nie tylko miłośników gatunku. Udanie prowadzona akcja, dobrze rozpisane dialogi, piękne rysunki i ciężki klimat tworzą wyborne połączenie. Według mnie przy komiksie tym nie sposób się nudzić i nie zmienia tego nawet fakt, że wiele elementów będzie dla nas znanych z innych horrorów, a finał batalii jest do przewidzenia przecież od samego początku. Z czystym sumieniem polecam.

Najlepiej smakuje podane po zmroku i w totalnej ciszy.

Severed. Pożeracz marzeń.

Scenariusz: Scott Snyder, Scott Tuft
Rysunek: Attila Futaki
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Wydawnictwo: Mucha Comics
Wydanie I: 4/2014
Tytuł oryginalny: Severed
Wydawca oryginalny: Image Comics
Rok wydania oryginału: 2012
Liczba stron: 198
Format: 175x265 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor
ISBN-13: 978-83-61319-40-5
Cena z okładki: 69 zł
Komiks przeznaczone jest dla dorosłych



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza