piątek, 29 kwietnia 2022
(Recenzja) Arkady Saulski - Bitwa nieśmiertelnych
„Bitwa Nieśmiertelnych” to wieńcząca trylogię „Zapiski Stali” opowieść, której akcja toczy się w wymyślonej krainie zwanej Nipponem. I zbieżność nazw nie jest tutaj przypadkowa, gdyż Arkady Saulski oparł pomysł Nipponu na Japonii i na niej oparł cały pomysł każdej z trzech książek. Miłośnicy azjatyckiego kraju powinni być więc zadowoleni, gdyż autor ukazał Japonię, łącząc jej charakter z atmosferą fantasy co nadało trylogii wymownego charakteru.
czwartek, 28 kwietnia 2022
(Recenzja) Makoto Shinkai, Naruki Nagakawa - Ona i jej kot
Zastanawialiście się może czemu na okładce powieści „Ona i jej kot” widnieją dwa nazwiska w tym jedno – Makoto Shinkai - które chyba nie do końca tutaj pasuje? Ja tak i już śpieszę z wyjaśnieniem dlaczego. Po pierwsze Makoto Shinkai to reżyser i twórca anime, po drugi rzadko się zdarza, że za jedną książkę odpowiada dwóch autorów. W wypadku nowości od Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego sprawa wygląda tak, że „Ona i jej kot” na krótką powieść zamienił Naruki Nakagawa. Pierwowzorem był właśnie krótkometrażowy film anime, stworzony przez reżysera w 1999 roku. Po drodze była też manga o tym samym tytule więc do całości brakowało tylko książki i oto jest i ona. Całkiem ciekawa historia stoi więc za powstaniem tej publikacji.
piątek, 25 marca 2022
(Recenzje) "Sam na sam" vs "Czyż nie jestem najgorszy?"
Już dawno – pisząc żartem - nie miałem okazji obcować z tak dużą dawką erotyki w tak krótkim czasie, jak przez ostatnie dwa dni. Okazja ku temu była jednak zacna, gdyż wydawnictwo Akuma uraczyło nas na przestrzeni krótkiego okresu dwoma swoimi premierami. Nie zostało więc nic innego, jak zająć się hmm lekturą mang. Podczas czytania drugiej z nich przyszedł mi do głowy pomysł, że recenzja będzie wspólna, że obydwa tytuły niejako zestawie ze sobą w jednym tekście. Zapraszam więc do tej nieco nietypowej, ale mam nadzieję interesującej, lektury recenzji dwóch mang z gatunku hentai.
wtorek, 15 marca 2022
(Recenzja) Banana Nangoku - Potrzask
Japoński horror od niepamiętnych czasów przerażał, ale też fascynował całkiem odmiennym spojrzeniem na grozę. Wystarczy wspomnieć choćby taki „Ring”, który lata temu zrobił w Polsce furorę, doczekał się też amerykańskich interpretacji. Zamiłowanie do straszenia można zresztą dostrzec nie tylko w filmie. Jest ono obecne również w literaturze (kultowe i klasyczne Kaidan) czy mandze (tak, znów wracam do Junji Ito). Japończycy lubią straszyć, lubią się też bać. „Potrzask” autorstwa Nangoku Banana od Waneko jest jednym z najnowszych tego przykładów.
czwartek, 10 marca 2022
(Recenzja) Miasto kotów. Dziesięć niesamowitych opowieści o kotach.
Koty zajmują w sercach Japończyków szczególne miejsce, że wystarczy wspomnieć choćby o „maneki neko”, który wita nie tylko wchodzących do japońskich sklepów, ale i często można je spotkać w rolach talizmanów również w Polsce. Jest coś w tym zwierzęciu, że w Japonii tworzone są specjalne kafejki dla osób, które chcą się z tymi zwierzakami pobawić, a nie mają możliwości trzymania choćby jednego w swoim domu. Nieprzypadkowo też od niepamiętnych czasów „neko” często trafiają na łamy powieści tworzonych przez japońskich autorów. Znikoma ich część trafia następnie do Polski. Przykład? „A gdyby tak ze świata zniknęły koty” Genji Kawamury. Z kolei jedną z najbardziej specyficznych historii z kotami w roli głównej jest manga autorstwa króla grozy i horroru Junji Ito zatytułowana „Czwórcio i Szóstek – koci pamiętnik Junjiego Ito”, która swego czasu ukazała się w Polsce nakładem J.P.F. Jak więc widać wszystko, co związane z kotami trafia w serca nie tylko Japończyków, ale i Polaków. Nie dziwne więc, że wydawnictwa przeszukują rynek w poszukiwaniu kolejnych śladów miłości Japonii do kotów, czego efektem jest wydanie przez kultowe wydawnictwo Kirin książki zatytułowanej „Miasto kotów. 10 niesamowitych opowieści o kotach”.
poniedziałek, 7 marca 2022
(Recenzja) Anders N. Kvammen - Gimnazjum
O „Gimnazjum” Andersa N. Kvammena usłyszałem pierwszy raz podczas festiwalu Rumia Comic Con. Przyznaję, że wcześniej nie był on w kręgu moich zainteresowań, natomiast atmosfera festiwalu i obecność norweskiego autora w Rumii sprawiły, że album zakupiłem. I wiecie co? Absolutnie nie żałuję, co w jakiś sposób udowadnia również to, że warto jest organizować takie autorskie spotkania i się na nich pojawiać.
środa, 23 lutego 2022
(Recenzja) Akinari Ueda - Po deszczu przy księżycu
„Niewdzięczne jest zadanie tłumacza z języków orientalnych, choć oczywiście bywają tu teksty mniej najeżone rafami trudności niż utwory Uedy. Pisarz ten jednak może uchodzić za klasyka literatury rodzimej i dlatego przyswojenie go polskiemu piśmiennictwu warte jest trudu zarówno tłumacza, jak i kulturalnego czytelnika” - zgadzam się w pełnej rozciągłości z tym krótkim fragmentem zamieszczonym w posłowiu książki „Po deszczu przy księżycu” autorstwa Akinari Uedy. Publikacja ta ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Kirin w ramach ich linii wydawniczej nazwanej Seria Yume. Są bowiem takie książki, które czy się tego chce, czy nie, czy czyta się je łatwo, czy lektura przychodzi z trudem, poznać należy. I właśnie taką pozycją jest recenzowana poniżej książka.
środa, 16 lutego 2022
(Recenzja) Kentaro Yabuki - Darling in the FRANXX #4
Jak zapewne pamiętacie, Zero Two jest piękna, ale też zabójcza niczym modliszka. Swoich partnerów wykorzystuje, a następnie zabija. W jaki sposób? Ano żaden z towarzyszących jej chłopaków nie przeżył trzeciego spotkania z nią. Jeśli czytaliście poprzednie odsłony „Darling in the Franxx” (a tych było już trzy – kojarzycie z pewnością też, że Hiro i Zero Two są właśnie w trakcie konsumpcji tego trzeciego „tete-a-tete”. Przed lekturą czwórki najciekawsze więc było pytanie, co stanie się z bohaterem mangi. Czy chłopak umrze? W poniższym tekście odpowiedzi na to pytanie nie znajdziecie – po tę odsyłam do komiksu – natomiast zdradzę tylko wam, że jeśli sięgniecie po ten tomik, wasza ciekawość zostanie – nomen omen – zaspokojona.
sobota, 5 lutego 2022
(Recenzja) Bartosz Sztybor, Piotr Nowacki, Łukasz Mazur - Niebieska Kapturka
„Zastanawiać się to rozkminiać. Sztuka to świnia, muka to kiła. Przyglądać się to obcinać. Spać to kimać, wąchać to kirać. Chodzić - poginać, lipa to przypał. Atmosfera to klima…”. „Wykminić – to uświadomić sobie, a zakumać – to zrozumieć…”. Co łączy obydwa cytaty? Nic. Poza tym, że dzięki nim można określić Bartosza Sztybora mianem Pezeta polskiego komiksowa. Skumajcie jego kolaborację z Piotrkiem Nowackim, której efektem jest „Niebieska Kapturka”, czyli mocno „ziomowa” wersja bajki o babci, która nie ogarnęła, przez co zjadł ją wilk. Chociaż komiks ma już swoje lata – powstał w ramach Pokembrów w 2016 roku – to ja zapoznałem się z nim dopiero ostatnio, po tym, jak kupiłem egzemplarz na ostatnim Rumia Comic Con. I to kolejny z powód, dla którego warto bywać na takich melanżach. Można wyczaić na nich takie perełki jak niniejszy komiks.
piątek, 4 lutego 2022
(Recenzja) Kentaro Yabuki - Darling in the FRANXX #3
Jeśli przeczytacie jakieś recenzje „Darling in the Franxx”, potwierdzi się to, o czym pisałem poprzednio, a mianowicie, że manga ta jest porównywana do „Neon Genesis Evangelion”. Tego typu zestawień nie sposób raczej uniknąć, natomiast w dalszym ciągu nie jestem do końca przekonany, czy są one słuszne. Zostawmy jednak w spokoju „EVE” i zajmijmy się „Franxxami”, bo jest o czym opowiadać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


