środa, 1 grudnia 2021

(Recenzja) Kentaro Miura - Berserk #30, #31

Pisząc recenzję poprzednio wydanych w Polsce tomów Berserka, nie przypuszczałem, że do kolejnej sytuacja się tak zmieni, że dojdzie do tego do czego doszło… Mistrz Kentaro Miura zmarł w maju tego roku z powodu rozwarstwienia aorty, pozostawiając swoje dziecko bez ojca a jedynie z rodziną zastępczą w postaci jego asystentów. Z całego – nie tylko mangowego – świata napłynęły głosy współczucia, artyści oddawali hołd mangace podobnie jak fani, którzy nawet grając w Final Fantasy XIV potrafili się zebrać by pokazać, jak był on dla nich ważny. Ważny był dla każdego, bo jego „Berserk” już za życia autora zyskał miano mangi kultowej. Powstająca od tak naprawdę 1988 roku seria do ostatnich dni Miury była przez niego tworzona, udało się napisać i narysować 40 tomów i…no właśnie. Pytanie co teraz z serią, która przecież nie doczekała się zamknięcia. Nie wiadomo też czy artysta zostawił po sobie szkice i plan na finał tej genialnej historii. Nie wiadomo więc tym samym czy czytelnicy poznają wszystkie losy Gutsa. Ciekawość i nadzieje (?) podsycili jego asystenci, sugerując, że jest szansa na to, że to oni będą kontynuować prace Miury. Co z tego wyjdzie przekonamy się pewnie za jakiś czas, pytanie też czy nie lepiej zostawić mangę w takim stanie jakim jest obecnie? Głosy zapewne są różne, pozostaje więc czekać na rozstrzygnięcie sytuacji.

wtorek, 30 listopada 2021

(Recenzja) Randy Taguchi - Riku i królestwo biel

Marzec – a konkretnie 11 marca – 2011 roku przyniósł Japonii, niewiarygodnej wręcz skali tragedię. Trzęsienie ziemi, tsunami, które pojawiło się w jego następstwie, w końcu awaria w Fukushimie na stałe zmieniło obliczę kraju, doprowadzając do ogromu tragedii. Istnienie Japonii wisiało na przysłowiowym włosku, a mnóstwo ludzi straciło swój dobytek czy wręcz życie. W skali globalnej o Fukushimie mówiło się i nadal mówi się dużo. W skali globalnej. Czy jednak tak dużo mówi się o jednostkach? O szarych ludziach, których tragedia ta dotknęła najbardziej? Czy mówi się o tych najsłabszych, o dzieciach, które potraciły nie tylko rodziny i kolegów czy koleżanki, ale też dzieciństwo i poczucie bezpieczeństwa? Odnoszę wrażenie, że mówi się mało, za mało dlatego tak ważna jest książka Randy Taguchi „Riku i królestwo bieli”, która miała w Polsce niedawno swoją premierę dzięki wydawnictwu Kirin. I tak, zanim do samej książki przejdę jedna refleksja, która mnie naszła podczas czytania. Czy dziś, w tych dziwnych i szalonych latach my pamiętamy o najmłodszych, którzy tracą swoje dzieciństwo i spokój, żyjąc w pandemii i często będąc na siłę zamykanymi w czterech ścianach? Tych utraconych miesięcy czy wręcz już lat nikt im nie odda…

poniedziałek, 15 listopada 2021

(Recenzja) Catrien Ross - Nawiedzona Japonia. Przewodnik.

Książka „Nawiedzona Japonia. Przewodnik” Catrien Ross z wydawnictwa Kirin ukazała się na rynku wydawniczym w jak najlepszym ku temu momencie. Był to okres roku na rok zyskującego w Polsce na popularności halloween czy też naszych krajowych Zaduszek. Kiedy jak nie w tym momencie czytać o różnego rodzaju duchach czy innych zjawiskach nadprzyrodzonych? Publikacja Kirin wpisała się więc w czas doskonale. Dobrze też pamiętać, że nie jest to jedyna pozycja dostępna w Polsce traktująca o podobnej tematyce. Mieliśmy już wcześniej przecież czy to książkę „Yotsuya Kaidan – opowieści o duchu z Yotsui” (zresztą również od Kirin), mieliśmy „Kwaidan” autorstwa Lafcadio Hearn’a, w końcu mieliśmy dylogię „Yokai” i „Yurei”, a to i tak tylko część wymienionych ze wszystkich dostępnych. Jest coś w tematyce, co fascynuje ludzi na cały świecie, również w Polsce. Jest więc duża szansa, że i po pozycję Catrien Ross sięgnie spore grono czytelników. Czy jednak warto? Zastanówmy się przez chwilę.


piątek, 12 listopada 2021

(Kilka słów na temat...) Katsuhiro Otomo - Akira # 3

Magia „Akiry” jest wieczna. Nie ma tak naprawdę znaczenia, ile razy tę mangę się przeczyta, nie liczy się też, jak wiele razy ją obejrzysz w wersji animowanej. Za każdym kolejnym razem jest tak samo dobrze i za każdym razem odkrywa się nowe smaczki i szczegóły. Kult, jakim obrosła produkcja Katsuhiro Otomo doskonale też argumentuje fakt, że wydawnictwo J.P.F postanowiło odświeżyć tytuł i wydać go w zupełnie nowej formie - w wersji „deluxe”.

niedziela, 7 listopada 2021

(Recenzja) Fuse, Mitz Vah - Odrodzony jako Galareta #9, #10, #11

Postawmy sprawę jasno i nie oszukujmy się. „Odrodzony jako Galareta” od wydawnictwa J.P.F nie jest tytułem wybitnym. Nie jest to manga, za którą „nie robiłem niczego”. Ot komiks, których na rynku – szczególnie tak nasyconym, jak rynek w Polsce – sporo, seria, która ani nie zbawi świata, ani nie sprawi, że po japońską szkołę komiksową sięgnie nagle tyle ludzi, ile ogląda na Netflixie „Squid Games” (swoją drogą mocno przereklamowany tytuł). Czy to źle? Myślę sobie, że absolutnie nie. W końcu, w natłoku tytułów ukazujących się na rynku nie wszystko musi być genialne (swoją drogą to przecież kwestia indywidualnego gustu) i nie musi to oznaczać, że nie warto tego typu tytułów tj. tytułów średnich czytać. Nie każdy bowiem musi mieć przysłowiową „dychę” w ocenie, aby na produkcję spojrzeć i się nią zainteresować. Właśnie takim przykładem jest rzeczona „Galareta”. Niby tytuł „zwykły” ot takie „pospolite czytadło”, niby nie ma zadatków na pozycję kultową, a mimo wszystko ma w sobie to „coś”, co do niego przyciąga, co sprawia, że chce się poznawać dalsze losy wszelkiego rodzaju bohaterów serii, co w moim wypadku potwierdziła lektura kolejno trzech tomików tj. 9, 10 i 11.

poniedziałek, 25 października 2021

(Konkurs) "Bler - Generator" czerni do wygrania!

Kurz po premierze nowego „Blera” już opadł, można zaproponować szybki konkurs. Dzięki uprzejmości Rafał Szłapy, mam dla was dwa egzemplarze „Generatora Czerni”. Konkurs potrwa do piątku do 20:00, ogłoszenie wyników w sobotę. Proszę o przesyłanie odpowiedzi za pośrednictwem prywatnych wiadomości lub wiadomości e-mail. Spośród prawidłowych zgłoszeń, wylosowane zostaną dwa, nagrodzone komiksem. 

czwartek, 21 października 2021

Z wizytą w Fukushimie - recenzja mangi Reaktor 1F

11 marca 2011 roku na stałe zapisał się w historii nie tylko Japonii, ale i świata. Tego to bowiem dnia doszło do awarii reaktora jądrowego w Elektrowni Atomowej w Fukushimie. Ta była bezpośrednio spowodowana trzęsieniem ziemi w rejonie Honsiu, którego następstwem była z kolei fala tsunami na niespotykaną wcześniej skalę, która przewinęła się przez Japonię. Woda zalewająca elektrownię doprowadziła do wybuchów w reaktorach, a tym samym przedostanie się do atmosfery trujących substancji. Jak się miało okazać wkrótce, pomimo całego tragizmu sytuacji, ta mogła wyglądać zdecydowanie gorzej i praktycznie tylko cudowi zawdzięczamy, że nie doszło do kataklizmu mogącemu zagrozić całej Japonii. Tak czy inaczej, jednak ta po dziś dzień nie uporała się z tą całą sytuacją. Mieszkańcy pochodzący z rejonów Fukushimy, którzy musieli opuścić swoje domy, nadal są stygmatyzowani, środowisko naturalne poniosło niepowetowaną stratę. Nie wspominając już o ofiarach śmiertelnych tych, którzy zachorowali lub zachorują na skutek wystawienia na promieniowanie czy nie pisząc o stratach finansowych, zniszczonych i opuszczonych domach i dobytku. 11 marca 2011 r. to bez wątpienia jedna z czarnych kart historii Japonii, która jak zawsze stara się w takich wypadkach po prostu podnieść z kolan.

czwartek, 14 października 2021

(Recenzja) Rafał Szłapa - Bler: Generator czerni

Jeśli „Bler – Generator czerni” powstawał rzeczywiście w takim terminie, o jakim autor mówił podczas spotkania w czasie MFKiG to „wielki szacun”. Nie martw się Rafał, nie zdradzę tajemnicy – w końcu spotkanie nie było nagrywane przez Jarka Ejsymonta, więc masz szczęście. Od krótkiego żartu zrozumiałego dla obecnych na spotkaniu z Rafałem Szłapą zacząłem, natomiast czas przejść już do samego komiksu.

wtorek, 12 października 2021

(Recenzja) Natsuko Imamura - Kobieta w Fioletowej Spódnicy"

Lektura „Kobiety w Fioletowej Spódnicy” jest jak cios obuchem w głowę. Czytasz, czytasz, czytasz, a na końcu zostajesz z poczuciem zagubienia i zastanawiasz się co, tu się właśnie stało. Japońscy autorzy często korzystają w swojej twórczości z niedopowiedzeń, często zostawiają czytelnika z osobistym wyciągnięciem wniosków, z tym, aby to oni według własnej interpretacji zakończyli daną historię. Podobnie jest w wypadku książki Natsuko Imamury. Od samego początku jesteśmy wrzuceni w wir wydarzeń, śledzimy je i przeżywamy, a na końcu czeka nas…zaskoczenie.


środa, 6 października 2021

(Recenzja) Keisuke Matsuoka - Detektyw Sasaki

„Detektyw Sasaki” to jedna z najnowszych propozycji wydawnictwa Waneko, które co rusz raczy nas kolejnymi jednotomowymi smakołykami dla starszych czytelników. Tym razem mamy do czynienia z rasowym thrillerem, za który odpowiadają Keisuke Matsuoka w roli scenarzysty i Hiro Kiyohara w roli rysownika. Czy jednak tytuł ten spełnia oczekiwania i czy można go stawiać na równi z innymi przedstawicielami - nie tylko komiksowego medium – gatunku? Postaram się odpowiedzieć na to pytanie w kilku zdaniach poniżej.