Pamiętacie pierwsze recenzje serii „Odrodzony jako Galareta”? Jeśli nie, to przypomnę tylko, że na początku była to seria o człowieku, który stał się galaretą, a zarazem bohaterem niesamowitej przygody. Wspominałem wtedy, że ta historia to mangowa wersja jrpgów. Każdy, kto choć raz zagrał w japońską produkcję z takimi tuzami, jak Final Fantasy czy Dragon Quest na czele zapewne wiedział co miałem wówczas na myśli. Od początku seria ta była tytułem dość specyficznym – choćby ze względu na fakt, że na końcu każdego tomu zamieszczona jest zawsze tradycyjna opowieść – nawet biorąc pod uwagę postać głównego bohatera. Dziś jednak, gdy za nami już osiem tomów, można napisać coś więcej, seria ta bowiem ewidentnie przeszła ewolucję. W jakim kierunku? Co przyniosły trzy ostanie tomy (tzn. 6, 7, 8) serii stworzonej wspólnie przez Fuse i Taiki Kawakamiego? O tym krótko poniżej. Zapraszam do lektury.









