Nie będę pisał, że "90s Forever" to zżyna z Łukasza Kowalczuka. Nie będę pisał z tego względu, że byłoby to nie fair zarówno dla Janka Kabicińskiego, jak i dla niekwestionowanego "Króla Szlamu" znad polskiego morza. Bez wahania napiszę jednak, że czuć tutaj inspirację tym gościem. Inspirację, która wylewa się z każdej strony komiksowego zina (bo tak chyba można określić tę produkcję, ale oczywiście w dobrym znaczeniu tego słowa) Janka Kabacińskiego. I tak naprawdę już to jedno zdanie, napisane w tym momencie, pewnie sprawi, że część osób nietrawiących specyfiki "kowalczukowych projektów" odpuści sobie dalszą lekturę, a druga część zachęcona tym porównaniem dopiszę "90s Forever" do listy zakupów. Z tego typu komiksami jest bowiem tak, że można je albo uwielbiać, albo odsądzać od czci. Ja, jak zapewne wiecie, jestem w tej pierwszej grupie, więc z nie lada zajawką podjąłem się tej przyjemności patronatu medialnego nad tym komiksem. Już teraz, po lekturze, mogę napisać jedno. Było warto, bo ja osobiście lubię takie "chore gówno" - wybaczcie wyrażenie.
wtorek, 14 lipca 2020
czwartek, 2 lipca 2020
(Wywiad) Janek Kabaciński - Robię to co sam chciałbym czytać
No dobra, porcja szlamu od Janka Kabacińskiego już niebawem trafi do waszych rąk, ale zanim do tego dojdzie pogadałem chwilę z autorem "90s Forever 2.0". Zachęcam do lektury, bo dużo dobrego się dowiecie. Bez zbędnego przedłużania.
środa, 24 czerwca 2020
(Info patronackie) 90s Forever wkrótce ujrzy światło dzienne
Lato nas na chwile obecną nie rozpieszcza więc mamy szansę poczytać trochę więcej komiksów. I jedną z propozycji wartą rozważenia jest druga odsłona (pierwsza była wydana w niewielkim nakładzie) "90s Forever" Janka Kabacińskiego! Szalone lata dziewięćdziesiąte, szlam, akcja. Będzie się działo więc fani twórczości Łukasza Kowalczuka powinni się zainteresować tematem.
Miło mi jednocześnie poinformować, że "Półka" objęła patronat nad tym projektem więc możecie liczyć na info, recenzję, ale też postaram się chwilę pogaworzyć z autorem. Zaglądajcie więc na "Półkę" i dopisuje na liście życzeń tą publikację.
sobota, 13 czerwca 2020
(Recenzja) Brett Jubinville, Marcin "Xulm" Surma - Super Naukoledzy 2099
„Superhot” to polski hit gejmingowy, który swego czasu zrobił ogromną furorę na świecie, i zdobywał oceny bliskie ideału. To potwierdzenie, że nie tylko „Wiedźminem” polski rynek gier stoi. A wspominam o tym w tym miejscu nieprzypadkowo. Otóż bowiem jedna z osób odpowiedzialnych za ten niezwykły projekt, czyli Marcin „Xulm” Surma jest też współautorem komiksu „Super Naukoledzy 2099”, który to niedawno ukazał się nakładem Wydawnictwa 23 na polskim rynku. Surma odpowiadał w nim za szatę graficzną, natomiast za scenariusz odpowiedzialny jest Brett Jubinville. Wydawnictwo 23 wydając ten tytuł wykazało się z jednej strony pewnym "wizjonerstwem” z drugiej natomiast dużą dozą odwagą i ryzykiem. Dlaczego ryzykiem i czy ono się opłaciło? O tym krótko za chwilę.
niedziela, 7 czerwca 2020
(Recenzja) Szymon Kaźmierczak - Pingwin i inne opowieści
Wydawnictwo Granda nie jest typową komiksową oficyną, która swoje portfolio opiera właśnie na historiach rysunkowych. Granda wydaje również np. książki, natomiast z drugiej strony to właśnie tutaj wymyślono jedną z najciekawszych komiksowych inicjatyw w ostatnim czasie – „Bibliotekę polskiego komiksu niezależnego”. Przyklaskuję i kibicuję, aby utrzymała się ona jak najdłużej. O tym, na czym polega ta inicjatywa, opowiedzą ludzie z samej Grandy, posłużę się bowiem cytatem: „Chcemy zamieszczać autorskie ziny i różne zbiorówki w komiksowej antologii – kolejni autorzy poszperają w swoich szufladach, przejrzą najgłębsze zakamarki twardych dysków i wydobędą na światło dzienne perełki, które ukażą się w formie integralnej”. Proste, a zarazem genialne. Jest masa autorów, których tego typu publikację chętnie bym przeczytał.
piątek, 29 maja 2020
(Recenzja) Algernon Bertram Mitford - 47 Roninów
Mówisz Japonia, myślisz bushido. Mówisz bushido, myślisz 47 roninów. Myślę, że ten skrót myślowy ma dużo wspólnego z rzeczywistością i, że wielu tak właśnie kojarzy te fakty. Nic w tym jednak dziwnego, gdyż sama legenda o wojownikach, którzy chcą dokonać zemsty za śmierć swojego pana była przerabiana i opowiadana już po wielokroć. Japońska kultura i popkultura pochylała się nad tym zagadnieniem już tyle razy, że ciężko – interesując się Krajem Kwitnącej Wiśni – nie trafić na nią choćby raz. A wszystko zaczęło się tak naprawdę od książki „47 Roninów” Algernona Bertrama Mitford’a.
niedziela, 24 maja 2020
(Recenzja) Fuse, Taki Kawakami, Mitz Vah - Odrodzony jako galareta
Im dalej w las tym „Odrodzony jako galareta” coraz mocniej zapada w pamięć i staje się po prostu coraz lepszym tytułem. Czwarty i piąty tomik serii sprawia, że w wykreowany świat zagłębiamy się już na całego, a i kilka niespodzianek tutaj na nas czeka. Można więc śmiało napisać, że tytuł ten z każdą kolejną częścią staje się coraz lepszy, przechodząc jednocześnie pewną ewolucję.
niedziela, 17 maja 2020
(Recenzja +18) Napata - Opętani miłością
Od kilku lat pisząc o różnego rodzaju komiksach, miałem sytuację takie, że na jeden temat pisało mi się dużo łatwiej niż na drugi. Nigdy jednak nie spodziewałem się, że przygotowanie recenzji może być takie trudne… Nie śmiejcie się, ale postawcie się w mojej sytuacji. Jak tu rozsądnie i bez „śmichów-chichów” opowiadać o komiksie porno, bo tym w końcu jest przecież japoński hentai? Co oceniać? „Pracę” bohaterów historii? Scenariusz historii pornograficznej czy może w końcu wygląd bohaterek? Napiszę wam na wstępie jedno. Ten tekst powstawał w trudach i znoju i starałem się nadać mu atmosferę z przymrużeniem oka, jednocześnie tak, aby wywiązać się, jak najlepiej ze swojego obowiązku.
sobota, 9 maja 2020
poniedziałek, 4 maja 2020
(Recenzja) Kazutaka Sasaki - Jestem Kazu
Książek o Polakach mieszkających bądź wracających z Japonii i opisujących swoje wrażenia mamy na rynku dużo - począwszy od tych napisanych przez Joannę Bator czy Marcina Bruczkowskiego a kończąc na publikacji Piotra Kraśki. Pozycje te są bardzo chętnie czytane przez Polaków, którzy dzięki nim mają szansę poznać nieco Kraj Kwitnącej Wiśni, być bliżej niego i te kilkanaście tysięcy kilometrów odległości między Polską a Japonią staje się jakby bardziej znośne. Zastanawialiście się jednak, jak to wygląda z zupełnie innej, odmiennej perspektywy? Jak naszą Ojczyznę widzą mieszkańcy „Nipponu”? Jeśli chcecie się o tym przekonać, to od jakiegoś czasu macie szansę. „Jestem Kazu” Kazutaki Sasakiego od wydawnictwa Kirin to właśnie taka nietypowa pozycja, która podsuwa przed nami możliwość spojrzenia na nas samych azjatyckimi oczami. Oczami, które na wiele spraw patrzą w sposób całkowicie odmienny niż Polak, a że i nasze kraje są całkowicie od siebie różne, to naszego bohatera czeka wiele przygód i niespodzianek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









