środa, 8 czerwca 2022

(Recenzja) Żona doktora Hanaoki

„Żonę doktora Hanaoki” Sawako Ariyoshi śmiało chyba uznać za jeden z najbardziej dosadnych manifestów feministycznych w japońskiej literaturze. Tutaj, jak rzadko kiedy, wybrzmiewa bowiem głos kobiet. Głos, który ma za zadanie podkreślić, że kobiety właśnie, choć często stojące w cieniu swoich mężów czy ojców, miały wpływ na wiele ważnych aspektów życia. W tym konkretnym wypadku na medycynę. Ariyoshi w napisanej przez siebie powieści oddaje cesarzowi to, co cesarskie i za oddanie tego głosu, zyskała zapewne dozgonną wdzięczność większości kobiet.




Sawako Arioshi to jedna z najbardziej popularnych autorek ery Showa, kobieta, która ma na swoim koncie wiele książek zaangażowanych społecznie, w których porusza ważne, ale i ważkie problemy, jak uprzedzenia, pozostawianie samym sobie – niestety dość „popularne” w Japonii – osób starszych czy właśnie spychanie na margines życia kobiet. Autorka podejmując tego typu zagadnienia, sama wdrapała się na piedestał, stając się nie tylko pisarką popularną, ale też autorką podziwianą i ważną dla japońskiej literatury. „Żona doktora Hanaoki” nie jest jej debiutem na polskim rynku, więc tym bardziej należy się cieszyć, że dostajemy kolejną okazję do zapoznania się z tą cenioną twórczością.


Recenzowana pozycja to dzieło, w którym ogromną rolę odgrywają kobiety. Kobiety ukazane na tle miejsca, w którym były one nieco spychane na margines, w którym odgrywały one jedynie jakieś role, będąc suflerkami mężczyzn. Tym razem jednak, choć nadal to mężczyzna – pod postacią Hanaoki – jest tym, który świeci najjaśniej, to każda z nich staje się mu równa. Ukazując świat medycznych eksperymentów, których dopuszczał się posiadający ogromne ambicje lekarz, aby zdobyć sławę, podziw, ale i rozwinąć japońską medycynę, konfrontuje ją jednocześnie z poświęceniem – nawet za cenę własnego życia – jakiemu poddawały się kobiety, aby pomóc mu w osiągnięciu celu. Tym samym, choć będące z tyłu dla wypatrujących oczu świadków to właśnie one są tymi, które należy podziwiać najmocniej. I właśnie poniekąd takim oddaniem hołdu jest cała ta książka. Bez trudu odczujemy, że autorka chce przekazać nam ważną treść, że chce, aby to właśnie kobiety stały się głównymi bohaterkami, zamiast zadowalać się rolą statystów. Jednocześnie też – co ważne i należy zwrócić na to uwagę – nie są one idealne. Mają swoje słabości, ich charaktery nie są jednoznaczne moralnie, przez co możemy obserwować różnego rodzaju konflikty, zazdrości i niesnaski między poszczególnymi bohaterkami pojawiające się w historii. Jak to w normalnym życiu tak i w tej książce jest zarówno szczęście, jak i gorycz porażki, przez co nabiera ona bardzo ludzkiego wymiaru i prezentuje przed czytelnikiem pełen wachlarz uczuć. To na pewno duża jej zaleta, gdyż mnóstwo w niej emocji, które trzymają nas w skupieniu podczas lektury do ostatniej strony.


Jednocześnie poza tym ukazaniem wkładu w rozwój medycyny kobiet samo śledzenie właśnie tego wątku (tj. eksperymentów medycznych) jest tym, co do książki może mocno przyciągnąć. Eksperymenty doktora Hanaoki mogą wzbudzić kontrowersje, jednakże Japonka robi wszystko, aby ukazać je w jak najrozsądniejszym świetle i by zachować jak najwięcej zgodności z realiami. To zapewne wpływa też na nasz odbiór nie tylko poszczególnych wątków, ale i książki jako całości. W ogóle podziwiać można dbałość o detale i szczegóły, którym charakteryzuje się ta powieść. Już od samego początku zauważamy, jak bardzo Japonka chce, aby jej książka oddawała ducha ówczesnych lat. Da się to zauważyć, nie tylko czytając fragmenty „medyczne”, ale też te, w których przybliża ona obowiązujące realia i zachowania. A już odwzorowanie zasad obowiązujących przy doborze kimona i jego nakładaniu, wzbudzić może podziw. Tego typu styl autorki, przenosi nas do dawnej Japonii, co jest wartością dodaną do i tak już wysokiej oceny książki.


Jak już wspomniałem wcześniej, od książki nie sposób się oderwać, gdyż będąca swoistą sagą rodzinną pozycja od pierwszej do ostatniej strony może nas zachwycić. Panująca atmosfera, leniwie płynący czas, a jednocześnie mnóstwo dramaturgii i emocji, powoduje, że lektura jest nie tylko wartościowa, ale przynosi nam ukojenie i rozrywkę. Czymś nad wyraz ciekawym jest śledzenie poczynań tak różnych bohaterek, obserwowanie ich zmagań o zdobycie uznania, ale też stanie u ich boku, gdy prowadzą one swoje gierki i uszczypliwości. To wszystko jest tak ludzkie, jak tylko mogą zostać przedstawione postaci w książce. Ten hołd oddany kobietom staje się tym samym nie tylko manifestem – o czym wspomniałem na wstępie – ale i porywającą lekturą, która nie da wam o sobie zapomnieć jeszcze przez długi czas po jej zakończeniu. Zapewne sprawi też, że od teraz zupełnie inaczej spojrzycie na rolę kobiet i to nie tylko w procesie kształtowania się japońskiej medycyny, a to zapewne jest to, na czym autorce zależało najmocniej.

Żona doktora Hanaoki

Autorka: Sawako Ariyoshi
Wydawnictwo: Kirin
Liczba stron: 198 str.
Tytuł oryginału: Hanaoka Seishū no tsuma
Data wydania: 2022-05-26

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz