Za nami owocny komiksowy rok 2018. Przed nami pewnie jeszcze lepszy 2019. Tradycyjnie już warto pokazać, co czytało się najlepiej, bo było w czym wybierać. Szczególnie jeśli chodzi o podium, zadanie nie było łatwe. Zresztą bez zbędnych wstępów, przechodzimy do „mięsa”, czyli tego, co najważniejsze.
poniedziałek, 28 stycznia 2019
piątek, 25 stycznia 2019
(Recenzja) Kentarou Miura - Gigantomachia
Kentarou Miura znany jest głównie i przede wszystkim, z mangowego tasiemca Berserk, który od wielu już lat ukazuje się w Japonii, Polsce i połowie świata. Ten kultowy tytuł stał się znakiem rozpoznawczym Miury, natomiast nie jest jedyną jego produkcją wydaną w Kraju nad Wisłą. Wiele lat temu – kurde to już dziesięć minęło – dostaliśmy Japan oraz Króla Wilków, natomiast zaznaczyć również trzeba, że przy tych tytułach Miura był rysownikiem nie scenarzystą.
wtorek, 22 stycznia 2019
(Recenzja) Akira Toriyama, Toyotarou - Dragon Ball Super #3 #4
Na początku grudnia w Japonii ukazał się ósmy tom serii Dragon Ball Super. Niemalże w tym samym czasie polscy czytelnicy dostali gwiazdkowy prezent w postaci tomu czwartego. Jak więc widać do nadrobienia nie zostało wiele. Ciekawostką może być fakt, że w ojczyźnie Son Goku wydarzenia z mangi przegoniły już to, co obserwowali widzowie serialu. Tym samym miłośnicy komiksów dostaną więcej treści niż ci, którzy tytuł ten znają z ekranów tv.
sobota, 12 stycznia 2019
(Kilka słów na temat...) Przegląd szlamu, czyli o produkcjach Łukasza Kowalczuka słów kilka...
Już tyle razy opisywałem twórczość Łukasza Kowalczuka, że najnormalniej w świecie zabrakło mi pomysłów na to, jak rozpocząć kolejny tekst. Nie ma sensu wymyślać czego na siłę, najlepiej od razu przejść do rzeczy. Zapraszam na przegląd tego, co w ostatnim czasie dostaliśmy od naszego człowieka znad morza.
poniedziałek, 7 stycznia 2019
(Recenzja) Kieleckie produkcje - "Delta 800:Misja", "Rewolwer i mielony", Projektor
W ostatnich dniach miałem okazję zapoznać się z trzema produkcjami (w tym właśnie z ostatnim numerem „Projektora”) Stowarzyszenia Twórczego „Zenit”, z czego skwapliwie skorzystałem. Czasami bowiem warto, jest oderwać się od najbardziej popularnych i najczęściej kupowanych komiksów, stworzonych przez światowe gwiazdy, na rzecz tych będących nieco na uboczu. Oczywiście jest to pewne ryzyko, że całość może nie przypaść do gustu, ale jak to mówią — kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, prawda? Swoistą okazją do skosztowania czegoś mniej popularnego jest sięgnięcie po rzeczy od twórców pochodzących z Kielc i związanych w różny sposób z „Projektorem”. Czy jednak w tym wypadku ryzyko się opłaca? O tym trochę więcej poniżej.
piątek, 4 stycznia 2019
(Recenzja) Janusz Kurczab, Wojciech Fusek, Jerzy Porębski - Polskie Himalaje
Kilka lat temu w Polsce zaczęła ukazywać się sześcioczęściowa kolekcja zatytułowana „Polskie Himalaje”. Była to efektownie wyglądająca kolekcja, w której bardzo bogato ilustrowane książki okraszone były również płytami DVD. Serię tę można nadal zakupić w oryginalnej wersji. Jeśli ktoś jednak preferuje tradycyjne wydania książkowe, to Wydawnictwo Agora sprawiło takim osobom frajdę, wydając niedawno książkę pod tym samym tytułem, będącą zbiorem treści z kolekcji uzupełnioną o najnowsze wydarzenia (akcja na K2 czy tragedia na Broad Peaq).
czwartek, 3 stycznia 2019
(Recenzja +18) Milo Manara - Mroczne Plany
Fani twórczości Milo Manary nie mogą narzekać na niedostatek wydawnictw tego autora dostępnych na krajowym rynku. Przygotowane przez Włocha publikacje pojawiają się dosyć regularnie i pewnie spora w tym zasługa faktu, że dwa wydawnictwa mają jego komiksy w swojej ofercie. Jednym z nich jest Taurus Media, którego 208 albumem w historii został komiks zatytułowany „Mroczne plany”. Jak często w wypadku prac Włocha, jest to wydanie zbiorcze, więc w środku znajdziemy dwie historie. Dwie różne i to nie tylko pod względem scenariuszowym, ale również jakościowym, o czym za chwilę.
piątek, 28 grudnia 2018
(Recenzja) Maciej Jasiński, Jacek Michalski - Jan Paweł II Nasz patron
Komiks stał się w Polsce na tyle popularny, że bardzo często wykorzystywany jest w różnego rodzaju inicjatywach, które mają za zadanie promować miejsca bądź atrakcje turystyczne czy przybliżać lokalną historię. Mogą też być lekcją o ważnych postaciach, które zapisały się w miejscowych kronikach. Przeważnie są to komiksy tworzone na zlecenie, co jest niekiedy krytykowane, natomiast przy takim rozwiązaniu autorzy mają szansę zarobku, a czytelnicy poznania często ciekawych historii. Można więc rzec, że i wilk jest syty i owca cała.
czwartek, 13 grudnia 2018
(Recenzja) Carlos Perez Valderrama, Miguel Valderrama - Giants
Wielkie roboty, wojny gangów, wierni przyjaciele i śmiertelni wrogowie, zdrady i zawiązywane sojusze. W „Giants” braci Valderrama dzieje się naprawdę dużo, przez co komiks ten, wydany w Polsce przez Non Stop Comics, ma zadatki na naprawdę przyjemną lekturę.
niedziela, 9 grudnia 2018
(Recenzja) Zack Davisson - Yurei. Niesamowite duchy w kulturze japońskiej
Po tym, gdy Michael Dylan Foster za sprawą swojej książki przybliżył nam swego czasu stwory zwane Yokai, teraz przyszła pora na inne tajemnicze istoty, a mianowicie Yurei Właśnie im swoją wieloletnią pracę poświęcił z kolei Zack Davisson, którego to książka „Yurei. Niesamowite istoty w kulturze Japonii” opublikowana została ostatnio przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. I choć traktuje ona o skądinąd podobnych (w bardzo umownym znaczeniu) stworach to dość znacząco się też od siebie różni. Podczas gdy tam otrzymaliśmy bardzo szczegółowy i niezwykły bestiariusz opisujący poszczególne ze stworów, tak tutaj Amerykanin podchodzi do sprawy w nieco inny sposób. Co jednak godne podkreślenia zarówno jeden, jak i drugi z nich sprawdza się doskonale, więc zadowoleni będą ci, którzy złaknieni są historii z pogranicza japońskich opowieści grozy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








